niedziela, 15 kwietnia 2018

81. Może wios­na przy­niesie nam no­we nadzieje..

Tak   jak   w  napisałam   liczę  ,że wiosna   przyniesie  nam nowe nadzieję   choć  niestety   ale  muszę   też   pogodzić z  tym co   nieuniknione  .Mianowicie   moja  Baya piękna królica   w  typie  baran francuski  miniaturka już  nie będzie kicać  jak dawniej. Niestety   wraz   z  przekroczeniem   magicznej   "13" zachorowała  nam   na   zwyrodnienie   kręgosłupa. Leczona od   26  grudnia  2017   roku .Jej stan  jest dobry   czasem   chwile  ustoi   ,a  niekiedy wykona   kilka   skoków ale najczęściej   niestety   leży. Walczymy  by  mimo   swojej niepełnosprawności  miała   godne   warunki życia.  I choć  ma   gorsze   i lepsze dni   to   na razie  nie przeszło mi przez głowę   jej usypiać ,zwłaszcza  kiedy widzimy   z  jakim   uporem próbuje się podnieś  co   często   jej   wychodzi  kiedy ma  towarzystwo swojej maskotki. Dlatego   proszę  mnie zrozumieć   ,że na razie   nie wykonuje   grafiki gdyż   Baya   wymaga   specyficznej  opieki   oraz   systematyczny podawania  leku   o określonej godzinie.  Mimo to  może 21   kwietnia ukaże się mała  notka graficzna. 



4 komentarze:

  1. Trzymaj się malutka ♥ Jest śliczna jak pozostałe króliczki. 13 lat? Piękny wiek. Dużo królików nie dożywa do tego wieku niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak do mnie trafiła mając już 3 lata z nami przeżyła 10 lat mimo swojego schorzenia jakim jest zwyrodnienie kręgosłupa oraz 3 złamanych żebrach o których nie wspomniałam bo nie wiem jak niektórzy zareagowali by ,a ona po prostu chciała wrócić po wymazaniu pupy sudocrem i niestety sok jej nie wyszedł .Ludzie na pewnym forum mnie już nawet cementem by zalali bo leczę na miejscu .Choć pan Jagodziński ma super opinie to jednak to iż leczy psy i koty to znaczy ,że zły wedle innych choć obecnie zaczepił mi Mysię na myksomatozę oraz oba pomory i dał mi szczepionkę roczną w cenie 55 zł. Dodatkowo do niego mogę dzwonić nawet po pracy ,gdzie pewna pani doktor polecana z listy ,gdy do niej napisałam nie jadąc do niej tylko proszą o konsultację była niezbyt miła.Notkę graficzną planuje 21 kwietnia bo rodzice jadą na 18 kuzyna mojego ,ja zostaje bo znam zdanie babci i mojej ciotki na temat królików to raz ,a dwa nie chce narażać Bayi na stres i nie wiem czy wolno było mi ją w owym pałacyku trzymać ,a popołudniami Baya robi cekotrofy więc trzeba by ją umyć oraz wybalsamować pupę więc zostaje.

      Usuń
    2. Biedna :( Oj to współczuje z tymi cekotrofami bo wiem jak one śmierdzą i brudzą. Po kastracji mojej cały kaftanik miała w tym i musiałam ją czyścić więc wiem jak to jest.
      Ja wczoraj wyszłam na zewnątrz to uciekła mi pod tuje i nałapała kleszczy. wyłapałam z 6! Na szczęście się jeszcze nie wbiły. Musze iść do weta popytać oo jakiś środek przeciwko kleszczą własnie.

      Usuń
    3. Moja młodsza bo 5 letnia królica możliwe ,że bedzie wykastrowna ale muszę też mieć na to fundusze.Bayi nie wykastrowałam ale miała usg i naszczęście nie wykazało zmian nowotworowych ani ropomaciczne ,jedyna ropa sączy się jej z jednego oczka .Ale mamy gentamecynę oraz sudokrem którym teraz nawet uszko musimy smarować. Co więcej dwa dni temu to u weta byłam z mamą no bo jak jestm w pracy to ona przejmuje obowiązki.

      Usuń